21012018Nowości:
   |    Rejestracja

Standardy a myślenie urzędnicze


Mimo zachodzących przemian w Polsce wciąż dominuje „myślenie urzędnicze”. W rezultacie sensowne rozwiązania, jeśli się pojawiają, wprowadzane są za pomocą regulacji. A z regulacjami różnie bywa – jedne trzymają się świetnie, inne nie.


8 sierpnia 2018 r. wejdą w życie przepisy zmuszające wszystkie banki i SKOK – i do oferowania klientom rachunku podstawowego. Warunkiem jego założenia jest nieposiadanie innego konta.

Według przepisów rachunek podstawowy nie będzie obciążony prowizjami za prowadzenie i wydaną kartę; z prowizji zwolnionych będzie też 5 przelewów w miesiącu i 5 wypłat ze wszystkich bankomatów na terenie kraju (transakcje transgraniczne będą dodatkowo płatne). Korzystanie z „firmowych” bankomatów ma być zawsze bezpłatne.

http://biznes.interia.pl/finanse-osobiste/news/za-siedem-miesiecy-pojawia-sie-darmowe-konta-w-kazdym-banku,2552644,4141

Komentatorzy nie bez irytacji wskazywali, że takie rozwiązania są standardem „na Zachodzie”, co niewątpliwie stanowi przyczynek do rozważań o kolonialnym charakterze polskiej gospodarki.

Tak czy owak warto się jednak zastanowić, czy rozwiązywanie tego typu spraw poprzez regulacje rzeczywiście jest konieczne?

Wszak nie wszystkie banki działające są własnością międzynarodowego kapitału.

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Sprawdz-do-kogo-nalezy-twoj-bank-7219329.html

Ba, w czerwcu ubiegłego roku rząd przejął pakiet kontrolny Banku Pekao SA, co było przedstawiane jako wielki sukces repolonizacji sektora.

https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/repolonizacja-bankow-pekao-pzu-pfr,81,0,2329681.html

W tej sytuacji wprowadzanie takich regulacji wydaje się wszechstronnie zbędne z perspektywy konsumenta. Prostszym, i zapewne – skuteczniejszym, rozwiązaniem byłoby po prostu zaoferowanie rachunku podstawowego przez któryś z kontrolowanych przez państwo polskie banków. Pozostali uczestnicy rynku mieliby do wyboru – albo odpływ klientów, albo wprowadzenie analogicznej oferty.

Trudno rzecz jasna oczekiwać, że banksterzy nie spróbują powetować sobie „strat” (czyli mniejszych zysków), tradycyjnie kosztem klientów. O ile kontrolowane przez państwo banki też zechcą pójść tą drogą.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

314028